• Wpisów:274
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 19:33
  • Licznik odwiedzin:18 122 / 1576 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wcierki: Seboravit do włosów tłustych - recenzja, oraz moja własna twórczość.



Seboravit, odżywka hamująca przetłuszczanie, od producenta:
Skoncentrowana odżywka o intensywnym działaniu zmniejsza aktywność gruczołów łojowych oraz skutecznie i trwale likwiduje przetłuszczanie, dzięki czemu włosy pozostają dłużej puszyste, czyste i świeże.

Podwójne stężenie naturalnych ekstraktów z czarnej rzodkwi regeneruje włosy i hamuje ich wypadanie. Ekstrakt z korzenia łopianu działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, skutecznie likwidując rozwój flory bakteryjnej, odpowiedzialnej za powstawanie łupieżu i łojotoku. Dodatkowo wyciąg ze świeżego kłącza tataraku zmniejsza aktywność gruczołów łojowych, wzmacnia i odżywia cebulki włosów oraz poprawia ukrwienie skóry głowy. Prowitamina B5 łagodzi podrażnienia oraz swędzenie skóry głowy, nadaje włosom zdrowy blask, lekkość i puszystość.

Niewielką ilość odżywki wmasować w wilgotną lub suchą skórę głowy. Nie spłukiwać. Stosować co drugi dzień. Przed użyciem wstrząsnąć.

Składniki aktywne

Ekstrakt z czarnej rzodkwi, ekstrakt z korzenia łopianu, wyciąg z kłącza tataraku, prowitamina B5.
Składniki INCI
Aqua, Alcohol denat., Raphanus sativus extract, PEG-40, Hydrogenated castor oil, Panthenol, Arcittum lappa extract, Acorus calamus extract, Citric acid, Parfum, Hexyl cinnamal, Buthylphenyl methylpropional, Citronellol, Linalool.

pojemność: 100ml
działanie: nadaje włosom lekkość i puszystość, zmniejsza częstotliwość mycia włosów, likwiduje łojotok
źródło: http://farmona.pl

Moja opinia.

Nie powiedziałabym, żeby była to intensywnie działająca odzywka do skory głowy. Swoje główne zadanie spełnia średnio. Włosy tak jak myłam, tak myje co dwa dni z tym, że włosy pozostają w miarę świeże nawet pod drugi wieczór. Zanim zaczęłam jej używać doszło do tego stopnia, że musiałabym powoli zacząć myc je codziennie a tego nie chciałam. Nie była to jednak świeżość jak od razu po umyciu ale było lepiej. Dodam, że stosuje ja już od 3 tygodni.
Nie wiem czy zregenerowałabym mi włosy bo przecież jest ona przeznaczona do skory głowy, ponadto bazuje na alkoholu co w ogóle wyklucza ją z stosowania jej na długości, natomiast bardzo dobrze poradziła sobie z wypadaniem moich włosów. Przed jej stosowanie włosy wręcz mi leciały, teraz jest b.dobrze pod tym względem.
Nie mam problemów ze skóra głowy takich jak łupież, podrażnienia i inne takie więc nie powiem czy pomaga w zwalczaniu ich, ale wiem, że mojego skalpu nie podrażnił chociaż stosowałam go wbrew zaleceniom producenta, bo nie co dwa dni ale codziennie.
Nie zauważyłam, żeby włosy szybciej mi po niej rosły ale tego nawet producent nie obiecuje. Chociaż może troszeczkę.
Stosowałam ja po myciu włosów. Zapach odzywki nie pozostaje na włosach, a sam sobie jest nawet przyjemny jak na taki kosmetyk.
Konsystencja jest rzadka jak woda przez co produkty jest średnio wydajny. Stosowałam go 3 tyg dzień w dzień i pozostało mi go na maks tydzień, przy czym w porównaniu do Jantaru to dość średni wynik, bo ten wystarczył mi na ok 6 tygodni.
Za to cena jest mniejsza, kosztował niecałe 8 zł.

Podsumowując to całkiem porządna wcierka, która głownie ogranicza wypadanie i trochę słabiej przetłuszczanie się skory głowy.
Za tą cenę i samo utrzymaniu włosów na miejscu warto wypróbować.

Gdy tylko wykończę resztkę która mi została biorę się za wcierkę własnej roboty, która już jest gotowa do użytku po trzech tyg stania i dojrzewania. mam nadzieje, że papryczka chili i skrzyp polny to dobre połączenie.

 

 
Babydream, szampon do włosow dla niemowląt- recenzja.

*Od producenta*
Szampon z rumiankiem i pantenolem myje i pielęgnuje włosy i skórę głowy niemowlęcia szczególnie delikatnie i dokładnie. Wyciąg z kiełków pszenicy umożliwia łatwe rozczesywanie włosków. pH neutralne dla skóry. Bez środków barwiących i konserwujących, nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
Cena: 4,99 zł/ 250ml źródło- rossnet.pl
*Czy spełnił obietnice producenta?*
Po kolei więc. Zgadza się szampon dobrze myje włosy jak i skórę głowy. Wystarczyło jedno mycie by zmyć nawet olej. Dodatkowo nie przesusza kosmyków- więc zgadza się jest delikatny. Nie do końca zgodziłabym się, że ułatwia rozczesywania, ale z drugiej strony też nie plącze. Tu jest neutralny. Barwę ma pół przezroczystą, a zapach delikatny, lekki.
Plus moje dodatkowe spostrzeżenia- nie wiem czy to był zbieg okoliczności i było spowodowane to używaniem innego kosmetyku ale przy pierwszych próbach miałam wrażenie, że wzmaga wypadanie włosów. Teraz gdy buteleczka wylądowała w koszu, mogę stwierdzić, że podczas późniejszego stosowania już nie dawał takiego 'efektu'. Mimo tego, że producent chwali się rumiankiem nie zauważyłam rozjaśnienia włosów. Jest idealny na codzień.
*Techniczne* jest gęsty i bardzo wydajny, a co za tym idzie również b.dobrze się pieni. Stosowałam go codziennie, a po tygodniu używałam mocniejszego szamponu. Szampon nie zawiera silikonów!
Polubiłam ten szampon, myślę, że kiedyś do niego wrócę, ale teraz mam ochotę popróbować inne delikatne szampony, także nie wiem czy to prędko nastanie.
  • awatar Ina Kosmetoholiczka ♫: U mnie się nie sprawdził. Wczoraj umyłam nim włosy I tragedia. Szorstkie, ciężkie do rozczesania. Wg mnie słabo myje. Użyłam ulubionych kosmetyków, które zawsze stosuję a dziś moje włosy były po prostu tłuste. I nie jest to wina innych kosmetyków. Widocznie jednej dziewczynie pasuje a innej nie. Jak to z kosmetykami bywa.
  • awatar hairlovelo: bo z niektórymi kosmetykami tak jest, dzialają albo swietnie albo bardzo słabo
  • awatar zielony.kotek: u mnie wzmaga przetłuszczanie i włosy nie wyglądają za ciekawie. Aloesowa Alterra jest niewiele droższa i pseudonaturalna, ale lepisiejsza jak dla mnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Moje spostrzeżenia dotyczące olejowania.

Ważne: co innego oznacza olejowanie skalpu, a co innego włosów.
*Skalp* jeśli występują jakieś problemy typu sucha skóra głowy, łupież, wypadanie włosów, a nawet przetłuszczanie, chęć przyspieszenia porostu to wmasowujemy olej w skalp na 15-30 min (powyżej godz to stanowczo za dużo). Olej może tworzyć barierę na skórze głowy przez co nie będzie ona prawidłowo oddychać. Jeśli więc olej będzie przetrzymywanie dość długo może to spowodować wypadanie włosów. Olej prawidłowy zmyty nie będzie powodował szybszego przetłuszczania się włosów.
Np. olej rycynowy, który nada się na skalp, ponieważ przyspiesza porost włosów, może wysuszyć je na długości- tutaj lepiej sprawdza się w maskach lub mieszankach z innym olejem. Trzeba jednak z nim uważać i być ostrożnym gdyż jest gęsty i dość 'lepki' dlatego niechcący samemu można powyrywać sobie włosy podczas aplikacji.

*Włosy* wystarczy naprawde nie wiele aby pokryć nawet te długie. Trzymać olej można ile sie chce, u niektórych spisze się taki zabieg na godzinę, a u innych na więcej. Ja najbardziej lubię na noc, nie mam czasu za dnia, a efekt rano bardzo mi się podoba.
Olejowac można każdym olejem, nawet spożywczym, nawet Kujawskim. Wszystko zależy jakie oleje polubią dane włosy. Dlatego po jednej nie udanej próbie nie warto się zniechęcać tylko próbować dalej.
Olej można nakładać na suche włosy, na zwilżone wodą włosy, na odzywkę czy glicerynę i jeszcze kilka innych sposobów których nie praktykowałam. Zazwyczaj robię to na sucho, jeśli jednak chcemy w pełni nawilżyć włosy, tzn zatrzymać wodę to lepiej nakładać go na lekko zwilżone włosy. I tu też każde włosy lubią co innego.
Mi najbardziej odpowiadają mieszanki Alterry, olej z pestek winogron i argonowy. Ale lubię także kokosowy i łopianowy.

A teraz najważniejsze: co nam to daje? Po jednorazowym olejowaniu włosy będą na pewno miękkie, błyszczące i odżywione. Dodatkowo nie będzie problemów z ich rozczesywaniem i będą mniej podatne na pogodę. Przy regularnym stosowaniu ten efekt będzie się utrzymywał plus poprawi się stan włosów, będą odporniejsze, końcówki będą się mniej rozdwajać, może to mieć wpływ na porowatość włosów, a raczej na jej zmianę na lepsze (czyli mniejszą).

Lubie olejowac włosy bo nie można tego porównać do niczego innego. Teraz kiedy robię to w miarę regularnie zauważyłam, że moje włosy zmieniły się tak jak opisywałam wyżej. To pewnie nie wszystkie spostrzeżenia dot. olejowania ale na razie to wszystko.
Do usłyszenia!

  • awatar Ruda1990: Bardzo pożyteczny post. Naprawdę masz szeroką wiedzę na ten temat. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Alterra, olejek do masażu migdały i papają, którego nie używam do masażu - recenzja.
Prezentuje się tak, przy czym dostępny jest tylko na półkach Rossmanna w kartoniku.

Obok tej wersji są jeszcze dwa warianty:
-limonka- której nie miałam, a której zapach nie przypadł mi do gustu i i skład jest właściwie najmniej treściwy,
- brzoza i pomarańcza, antycellulitowa, ma intensywny, przyjemny zapach, używam zamiennie z mango&papaja. Ten olejek jest droższy od pozostałych, kosztuje ok 23zł, a w promocji chyba jakieś 18.

Przyznam, że olejek migdały i papaja z tej serii jest moim ulubionym. Ten jak i brzoza&pomarańcza używałam jedynie na włosy.
Jest to mieszanka kilku olejków, nie tylko tych tytułowych, nie znajdziemy tu silikonów. Olejki te są tłuste. Jednak nie tak bardzo jak np. rycynowy czy oliwa z oliwek. Uwielbiam olejować nimi włosy. Jedyne co bym w n ich zmieniła to pompkę, która średnio się spisuje gdy produkty jest już niewiele.


To nie pierwsza i podejrzewam, że nie ostatnia buteleczka olejku migały i papaja.
*Jak go używam?*
Nakładam go na włosy, nie na skalp, na kilka godzin, czasem idę tak spać. Pięknie nabłyszcza, dosłownie aż po same końce. Nawilża i sprawia, że włosy są miękkie. Zapach ma przyjemny, jednak nie drażniący nawet po kilku godzinach. Wystarczy porcja mieszcząca się na dłoni, by pokryć moje włosy.
Łatwo się go zmywa, wystarczyło, że umyłam włosy raz szamponem do dzieci babydream.
*Podsumowanie*
plusy:
-wydajny,
-ładny zapach,
-fajny skład,
-nawilża i odżywia włosy,
-nie jest zbyt tłusty,
-nie obciąża włosów,
-estetyczna, szklana buteleczka.

minusy:
-ewentualnie pompka, która spisuje się dobrze na początku, a gorzej na końcu,
-mogłoby być więcej wariantów.

Cena: w promocji ok 13 zł/100ml.
  • awatar Ina Kosmetoholiczka ♫: Właśnie jutro zamierzałam odwiedzić Rossmann w celu zakupu tego olejku. Skoro sprawdza się na włosach to chyba spróbuję. Chociaż nie każdy olejek sprawdza się na każdych włosach. Wypróbuję i zobaczymy :)
  • awatar freudunia: No proszę. Ja go stosuję tylko do masażu. Sprawdza się idealnie :).
  • awatar Ruda1990: Ja też go stosuję ale jeszcze kupiłam kiedy był bez pompki. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hejo, tym razem to ja mam do was pytanie. Nie pamietam kiedy ostatni raz uzywalam odzywek w mgielce, a takich zwyklych bez splukiwania to juz w ogole. O ile te pierwsze mnie nie interesuja, to chcialam sie zapytac jakie macie zdanie na temat ozdywek bs? Czy dobrze spisuja sie jako zabezpieczenie koncowek i czy macie jakies godne polecenia produty?
Postanowilam ze przy pierwszej wizycie skusze sie na takowa, moze z Joanny, poniewaz zbieraja dobre opinie.
Ale czy warto?
  • awatar Ina Kosmetoholiczka :): Ja mam Gliss Kur czarną. Używam jej od czasu do czasu. Zwłaszcza kiedy planuje iść w rozpuszczonych włosach. Należę do tych osób, które rano wyglądają jak "wkurzony lew", używam jej rano, czeszę włosy szczotka i efekt jest super.
  • awatar freudunia: No u mnie niestety się nie sprawdzają. Za bardzo mam klapnięte włosy potem.
  • awatar Ruda1990: Ja stosowałam swego czasu odżywki bez spłukiwania i chyba własnie z Joanny (tam są takie z makiem itp.) Ale jakoś bez szału. Plus jest taki, ze włosy się łatwiej rozczesuje ale w sumie nie wiem czy szczerze polecałabym stosowanie. Możesz spróbować raz czy dwa, jeśli nie będzie Ci to służyć to zawsze można użyć jako d/s. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


"Skład: Cyclopentasiloxane, Dimeticonol, Olea Europea Fruit Oil, Aloe Barbadensis Extract, Oryza Sativa (rice) Germ Oil, Camellia Sasanqua (Camellia) Seed Oil, Pinus Sibirica Nut Oil, Parfum, Limonene, Citronellol, Geraniol, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Farnesol, Amyl Cinnamal (30.08.2014.)


Cena: 8,50zł / 30ml" [wizaż]


Jedyne co mi się w nim nie podoba to benzyl alkohol, ale wybaczam mu!

Ponieważ zostało mi już go niej niż na zdjęciu postanowiłam wyrazić swoją opinie.
Czego oczekiwałam?
-ochrona końcówek przed łamaniem, rozdwajaniem, kruszeniem i przesuszeniem.
I to w sumie wszystko czego oczekuje, jeśli muszę wspominać, to też aby nie przesuszał końcówek.

Nie ma co wymagać cudów od tego typu serów na końcówki. One trwale ich nie zregeneruje, ale uchronią przed pogarszaniem się ich stanu. Nie można też wymagać by ratował rozdwojone końcówki, bo takie będą w coraz gorszym stanie. trzeba je ściąć i jedynie później dbać o nie bardziej. Rozdwojony włos będzie rozdwajają się dalej.

Plusy jedwabiu:

- b.dobrze chroni włosy przed przesuszeniem i niszczeniem się włosów,
- nie przetłuszcza, nie obciąża, nie skleja włosów,
- konsystencja b.dobra, dosyć gęsta ale nie za bardzo,
- b.wydajny,
- błyszczące końcówki, co jest najbardziej naocznym dowodem na skuteczność serum,
- nie przesusza włosów,
- wygodne opakowanie,
- adekwatna cena do jakości,


Przyznam szczerze, że jak na razie to najlepsze serum na końcówki jakie miałam i chyba kupie jak mi się skończy mimo sporego zapasu pozostałych.
warty wypróbowania chociaż nie ma jedwabiu w składzie.

Dostępność: Rossmann oraz inne drogerie w których dostępna jest ta firma. Na półce znajdziemy go zapakowanego w kartonik.

Plus małe zakupy, a właściwie oczekiwane przybycie.

Organiczny szampon na porost włosów pomarańcza i papryka chili, Love2mix.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Recenzja: Gloria Studio Malwa- maska do włosów suchych, zniszczonych i farbowanych.
Od producenta:





Maska jest delikatna dla skóry włosów. jeśli użyłam ją na te kilka minut po myciu nie widziałam zadowalającego efektu. Nie było źle ale mam lepsze odzywki.
Wykorzystałam ją jednak jako bazę do domowych maseczek i tu sprawdziła się idealnie:
-nie wzmagała wypadania włosów w odróżnieniu do innych odzywek,
-nie przetłuszczała włosów,
-nadawała odpowiednią konsystencje,
-ma łagodny zapach.


Nie jest to maska intensywnie odżywiające ale jest delikatna i nie wysusza włosów. Podejrzewam, że gdybym używała jej regularnie to możliwe było by zregenerowanie włosów, jednak po jednym użyciu trudno to stwierdzić. Wszystko przez to że jest pozbawiona silikonów.


plusy

tania, ok 5zł/240 ml
może być ciężko z dostępnością,
konsystencja
delikatny zapach
wygodne i nieprzekombinowane opakowanie

minusy

chociaż idealna jako dodatek to solo działa średnio.

Wiem, że nie miałam nic już kupować...no ale musiałam.

W zastępstwie maski:


plus:




  • awatar Ruda1990: Jeszcze nie trafiłam na glorię u siebie w mieście. A Auchana niestety koło mnie nie ma ;/
  • awatar hairlovelo: Ja ja kupilam w takiej zwyklej drogeri ale z tego co sie orientuje to jest jeszcze w auchanie ;)
  • awatar Natq ♥: Maska moze byc faktycznie fajna jako taki dodatek :) wlasnie szukam czegos takiego. Gdzie ja kupilas? :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Czasem mam tak, że chce wypróbować tyle sposobów, że wszystko mi się miesza, zapominam itd. Dlatego warto sobie zapisać sobie plan działania. Oto mój:
1- stosowanie wcierki z kozieradki: od dzisiaj wieczora,
2- po niej stosowania wcierki z papryczka chili,
3- zabezpieczanie końcówek olejem kokosowym i serum silikonowym: od jutra.

Wcierka z chili już się robi więc jeszcze kilka tygodni i będzie gotowa.
Busiaczki

  • awatar hairlovelo: @Świat MyLady: mnie ostraszyło to, że sepsuła sie po dwóch dniach ;(
  • awatar Świat MyLady: ja stosowałam ale przeraził mnie zapach :// i odstawiłam...a teraz znów powracam :)
  • awatar Natq ♥: Jestem ciekawa tej kozieradki, muszę kiedys w koncu ja wyprobowac :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dzisiaj promocja mnie przechytrzyła i w ostateczności jej uległam.
Biovax L'biotica - intensywnie regenerująca maseczka - nsturalne oleje- argan, makadami, kokos.


Wiem, że nie miałam już nic kupować przez dłuższy czas no ale sami rozumiecie, taka okazja...
Więc normalnie ten słoiczek kosztuje 20 zł, a ja zapłaciłam 14. Rzecz jasna mnie opłaca się kupować małego słoiczka w regularnej cenie gdy duży, pół litrowy kosztuje 27 zł.
Od producenta:



Przyznam, że to co mnie popchnęło dodatkowo do jej zakupu, bo planowałam go od dawna, to ten czepek, ponieważ stary nie jest w najlepszej kondycji. Jak dotąd Stosowałam jedna maskę Biovax i była to przeciw wypadaniu włosów. Było to dosyć dawno jednak działała przyzwoicie jak producent obiecywał.
Tak więc jak już będę miała jakieś refleksje odnośnie tej maski to oczywiście poinformuje.

A teraz czas na mantrę: zero zakupów, zero zakupów... Nie można przecie wydawać więcej niż się zarabia.
  • awatar hairlovelo: @Natq ♥: ja kipilam w promocji w super pharb, jest jeszcze chyba w hebe, a duza w aptece ;)
  • awatar Natq ♥: Gdzie mozna ja dostac? :)
  • awatar dodzik-blog: miałam kiedyś ją w saszetkach, z biedronki, i już się czaję na duże opakowanie, bo bardzo ją polubiłam - i za działanie, i za cudowny zapach ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Każdy na pewno nie raz i nie dwa napotkał odżywkę, która mimo kwitnących obietnic producenta i nawet innych po prostu okazała się beznadziejna. Ale nie trzeba od razu jej wyrzucać. Osobiście nie lubi wyrzucać nie dokończonych kosmetyków chyba, że termin ważności dawno już minął.

Szampon:
-jako żel do mycia ciała, jeśli już żadne ulepszanie nie pomaga
-jako płyn do prania wełny, jeśli już nawet jako żel się nie nadaje
-dodać kilka kropel olejku rycynowego- przyspieszy dodatkowo wzrost włosów, jednak może je przyciemnić,
-dodać kilka kropel gliceryny lub innego oleju- szampon mniej wysuszy nam włosy,
kiedy szampon słabo się pieni, a kochamy bąbelki można rozcieńczyć go na dłoni/w kubeczku przed aplikacja, ja wlewam wodę bezpośrednio do butelki z szamponem, tylko nie dużo, w zależności od potrzeby.


Odzywka/maska:
-tak jak w szamponie można dodać olejków lub gliceryny jednak:
można sobie pozwolić na większa porcje oleju (ponieważ odżywka emulguje olej więc nie przetłuści nam włosów)
-do golenia- nie bardzo przeze mnie lubiany sposób,
-jako zdobywające popularność balsamy podczas kąpieli: po standardowym prysznicu wysmarować się odzywka na kilka minut i spłukać wodą, może nie zastąpi to balsamu ale to dobre rozwiązanie na gorączkę i brak czasu,
-do emulgowania oleju co już opisywałam,
-do zabezpieczania końcówek podczas mycia włosów- zwłaszcza jeśli są przesuszone szampon dodatkowo ich nie podrażni, a końce będą nawilżone,
-zmieszać pół na pół z inna odżywka/maską do włosów- czasem dwie denne odzywki mogą w połączeniu wywołać lepszy efekt,
-jako baza do domowych maseczek (jeśli nie mają szkodliwego alkoholu w sobie i dłuższe przetrzymywanie go na włosach ich nie wysuszy),
-dodanie imbiru, cynamonu czy kakao, które nabłyszczają włosy.


Jeśli chodzi o urozmaicanie to można oczywiście zastosować to przy bardziej lubianych odzywkach.


Ale mi się włosy dziwnie ułożyły. Chyba mam dzisiaj wenę A może sami macie jakieś pytania? Może uda mi się na nie odpowiedzieć.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Można by pomyśleć: to takie nic. Ale czy na pewno? Bardzo często spotyka się ją w kosmetykach do ciała i włosów, ponieważ nawilża i pozwala odbudować suchą i zniszczoną powierzchnie skóry/włosów.


"Wskazania: działa łagodnie przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia skory rąk."

Możemy więc ją stosować solo ale także jako dodatek praktycznie do wszystkiego.
Jeśli mamy pod ręką niezbyt lubiany szampon czy odżywkę, która nie robi nic, wysusza i generalnie nie wiadomo co nią zrobić możemy dodać kilka kropel gliceryny. Nie przetłuszcza włosów. Substancja w dotyku wydaje się dosyć lepka jednak nie jest tłusta jak oleje. Jest 'lekka' dlatego można ją nakładać solo na skórę czy włosy.
Ja lubię ja dodawać do domowych maseczek, bądź przed olejowanie na same końcówki. Przez to, że wystarczy jej niewiele jest wydajna.

Jest dostępna w aptekach za niecałe 3 złote.


+ mały zakupowy bonusik. Lubie tą gąbkę ponieważ jest idealna do mocniejszego peelingu np po depilacji nóg kiedy wrastają włoski.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jak zapuszczałam włosy...
Zaczęłam bardzo, bardzo dawno temu.
Całe dziecinstwo miałam długie, pozniej naszła mnie ochota na bunt, a że mam nie chciałam iść ze mną do fryzjera. A że zazwyczaj robie po swojemu to i wtedy zrobiłam. Sama sobie ściłam kosmyk włosów- miała byc niby jakaś fajna grzywka na oko, no nie wiem w sumie co to miało być ale po tym wyczynie mama jak najpredzej poszła ze mna do fryzjera, a ja chciałam mieć fryzure jak Rihanna. Więc zrobili mi okropnego boba. Włosy siegały mi odbrudka. Nastał czas traumy i postanowiłam zapuiszczać chociaż nie byłam świadoma do końca co słuzy moim włosom a co nie. Było to 4 lata temu.

1. Olej rycynowy: nakładałam go na skórę głowy jak olejowałam nim resztę włosów. Niestety olejowanie skalpu powoduje u mnie wypadanie włosów aczkolwiek włosy faktycznie szybciej mi rosły w tamtym czasie. Czasem nawet chodziłam z nim spać. Dzisiaj wiem, że lepiej darować sobie rycynę na długości ponieważ może przesuszyć włosy. ogólnie rzecz biorąc to dobry i tani sposób.
2. Domowa maseczka: żółtko, olej rycynowy, oliwa z oliwek, nafta kosmetyczna. Taka maska również może pomóc. Robiłam ją raz w tygodniu. Po jakimś czasie zastąpiłam nią olejek rycynowy solo.
3. Jedwab na końcówki. jest ważny szczególnie przy zapuszczaniu ponieważ chroni końcówki przed kruszeniem. obojętnie co by się nie robiło, nawet jeśli włosy by rosły szybciej to łamiące się końcówki zniwelują efekt.
jeśli końcówki są naprawdę w złym stanie: suche i/lub rozdwojone, zakończone białymi "kropeczkami" to trzeba je ściąć i lepiej odżywiać.
Taka pielęgnacja trwała u mnie długo więc mogę stwierdzić, że sprawdziła się u mnie.
'Dzisiejsze' praktyki:
4. Wcierki: Jantar (db+), woda brzozowa (ta średnio u mnie się sprawdziła) + masaż skóry głowy, który pobudza ją dzięki czemu wcierka lepiej wnika w skórę głowy i jest skuteczniejsza.
Masaż: kilkominutowy, ja robię go pochylona głową w dół (i o dziwo dowiedziałam się później, że ta metoda jest skuteczniejsza, niż przy wyprostowanej postawie), nie szarpiemy włosów.
5. Oleje: np rycynowy, łopianowy. Różnią się tym od wcierek, że należy je stosować przed myciem, na co najmniej godzinę chyba, że producent zaleca inaczej.
6. Przyprawy. Tak, właśnie przyprawy, ale nie wszystkie. Imbir, cynamon pobudzają skórę głowy a także cebulki do szybszego porostu włosów. Jednak niech uważają wrażliwe skalpy. Dodajemy je do domowych maseczek lub do kupnych jeśli ktoś stosuje je na skórę głowy. Najlepiej zacząć od małej porcji i ją zwiększać w razie potrzeby. Powinno czuć się lekkie rozgrzanie pod ich wpływem ale nie pieczenie! Mam ochotę wypróbować hardcorową papryczkę chilli. Będzie ogień.
7. Wewnętrznie: stosowałam różne tabletki ze skrzypem itd ale nie widziałam efektów. Piłam herbatkę ze skrzypu polnego i pokrzywy ('skrzypokrzywa' i wrócę do niej gdy zrobi się chłodniej. jestem ciekawa jak się sprawdzi na dłuższą metę.
8. Cel. Kiedy myśli się "muszę zapuścić, chce żeby były bardzo długie" to to jest takie nic. Trzeba sobie określić realny dla nas cel i do niego dążyć. A później albo założyć sobie nowy albo na nim poprzestać wedle gustu. Moim pierwszym celem była długość do obojczyków, następnie żeby zakrywały cycki, teraz do końca pleców.
+polecam domowe maski z drożdzami
Tak, to chyba wszystko. Powodzenia zapuszczającym









trochę jak scena z horroru.

Musze opanować 9.
  • awatar hairlovelo: Powodzenia dziewczyny :) w kupie raźniej
  • awatar PINK HERO lifestyle: Ja też zapuszczam i zaczynam przygodę z 'poprawnym' dbaniem o włoski :P
  • awatar Natq ♥: Piękne te włoski ze zdj <3 ja tez zapuszczam, do pleców planuję ;>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Eksperymentalna, domowa maseczka do włosów.

Można by zapytać: po co w ogóle męczyć się z tym wszystkim skoro można kupić gotową maskę?
Po pierwsze wiemy co mamy w takiej maseczce, samo decydujemy co dokładnie nakładamy na włosy. A po drugie śmiem twierdzić, że naturalne składniki lepiej wpływają na stan naszych włosów. żadnych konserwantów, barwników itd, no a jeśli już to w minimalnej ilości jeśli doda się do maski kupną odżywkę.
No dobrze, ale po co?
Sklepowa maska, nie ma co się oszukiwać nie zregeneruje naszych włosów. Silikony uzupełnia ubytki, które szampon wypłucze i tak. za to zapewnia nam ładny wygląd i ochronią włosy. Natomiast domowa maseczka o wiele szybciej zregeneruje nam włosy, oczywiście pomijam kwestie końcówek, których nie da się skleić, zregenerować na trwałe.

Z czego? Jeśli wiadomo co służy naszym włosom i co się nadaje to mamy przeogromny wachlarz możliwości.
Ostatnio postanowiłam do nich wrócić po nieznacznej przerwie jednak z braku składników nie mogłam zrobić swojej ulubionej. Trochę więc poeksperymentowałam.

1. Pól opakowanie drożdży:
mają dobry wpływ szczególnie na skórę głowy, regulują wydzielanie sebum i pobudzają cebulki do wzrostu,
2. Łyżka oleju rzepakowego,
3. 2 łyżki maski do włosów Gloria
4. Imbir:
pobudza wzrost włosów, nabłyszcza.

Na włosy założyłam czepek i obwinęłam ręcznikiem aby maska nie wyschła i cały czas aktywnie działa pod wpływem ciepła na około godzinę.
Aby zauważyć te efekty należy ja stosować regularnie. Po jednym użyciu włosy miałam nawilżone i błyszczące. Na szczęście zapach drożdży nie został u mnie na włosach. jedyne co bym zmieniła następnym razem to zastąpienie oleju naturalnym jogurtem.

Odnośnie imbiru: można go dodawać do kupnych odzywek i masek, należy jednak uważać jeśli chce się go aplikować na skórę głowy ponieważ w dużej ilości może podrażnić jeśli ktoś ma wrażliwy skalp. Ja go sobie nie szczędzę ale nie pierwszy raz go używałam także wiem, że mogę. Idealna porcja to taka, która lekko rozgrzewa nam skore głowy w pierwszym kwadransie. Jeśli rozgrzewa o wiele dłużej i o wiele większym stopniu (piecze) radziłabym zmyć.

Enyot the experience!
 

 
Zakupy. Moje ostatnie zakupy! Nie kupi nic więcej do włosów i w ogóle niczego więcej.
No ale to musiałam.
Olej argonowy- może nie będę go używała do ciała ale moje włosy bardzo je lubią, więc na końcówki będzie idealny albo do olejowania. Sklepowe olejki kosztują tyle samo mniej więcej, a ja stwierdziłam, że wole kosmetyki bliższe natury. (19,99/50ml)

Cece odzywka keratin&cherry do włosów farbowanych i zniszczonych, chociaż mam naturalny kolor to przyznam szczerze, że cena i zapach mnie przekonał. plus fakt, że używałam kiedyś szamponu i bardzo go polubiłam.
(24,99/1 litr)

Celia, odzywka do paznokci. Nigdy nie miałam kosmetyków tej firmy więc jestem ciekawa.

Znacie? Lubicie?
Enjoy
 

 


A oto moje świeżynki. Przyznam, że jestem dopiero po pierwszych próbach, a mimo to już je uwielbiam.

Czyli Timotei, seria z róża jericho, intensywna odbudowa włosy suche i zniszczone, 100% naturalny ekstrakt z awokado.
Kiedyś, kiedyś często używałam tej odzywki w starej wersji i bardzo mi jej brakowało gdy wprowadzili te wszytyskie zmiany. Dopiero teraz niedawno odnalazłam ja na półce z Rossmannie i nie mogłam jej nie kupić. Była idealna dla moich włosów.

Oraz kallos Keratin- maska do włosów z kremem z wyciągiem z keratyny i proteinami mlecznymi.



Jak na razie użyłam raz każdej z tych odzywek i jestem bardzo zadowolona.
Po kallosie miałam bardzo miękkie włosy i łatwo było je rozczesać nawet po całym dniu.
Podobnie z Timotei z tym, że tu zapach mi się dłużej utrzymywał na włosach.
Dzięki nim mam włosy błyszczące, łatwe do rozczesania i nawilżone. Ciekawe jak będzie do ostatniego użycia.
  • awatar Natq ♥: Chyba kupie tę od timotei *-*
  • awatar dodzik-blog: kallos keratin uwielbiam, moje włosy też ;) tylko muszę używać zamiennie z inną odżywką, bo się za szybko przyzwyczajają :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pomoc w zapuszczaniu włosów.
Pomocne produkty: olejki i wcierki, czyli terapia zewnętrzna.

Woda brzozowa, Kulpol, pobudza cebulki włosowe.
Czy tak faktycznie jest?



Może najpierw o rzeczach mniej istotnych:

opakowanie: plastikowe, łatwo wydostać płyn,
zapach: mocno alkoholowy
konsystencja: dość rzadka
Skład: Alcohol, Water, Succus Betulae, Fragrance

"Woda brzozowa na bazie naturalnego soku z brzozy odświeża skórę głowy i zmniejsza przetłuszczanie włosów, wzmacnia cebulki włosowe."



Moje oczekiwania:
przyspieszenie porostu włosów i zahamowanie wypadania (a raczej utrzymania tego stanu, który uzyskałam po jantarze).
Czy je spełniły?
Z przykrością stwierdzam, że nie. Szkoda. Tani i naturalny produkt niestety nie dla mnie.
Zazwyczaj efekty są widoczne po 2, 3 tygodniach. Byłam więc na początku cierpliwa i czekałam, masowałam i czekałam. Wody zostało na może jedno użycie a mi włosy jak wypadały tak wypadają.
Jeśli chodzi o przyrost to tez niczego takiego nie zauważyłam.

plusy:

tania i wydajna,

minusy:

brak efektów,
ostry zapach,
możne szczypać jeśli dostatnie się np. do podrażnienia na dłoni podczas masowania,

neutralne:

opakowanie (mógłby być lepsze, ale nie było złe).

To chyba taka ironia losu, do tego produktu podchodziłam z nadzieją, ale na próżno.
Sceptycznie byłam nastawiona na jantar, którego używałam przed wodą brzozową ale w tym przypadku się mile zaskoczyłam. Konsystencje ma jakby odrobinę gęstszą od Wody brzozowej, a zapach przywodził na myśl męskie perfumy.
Jantar (Farmona) wcierka bursztynowa do włosów delikatnych, cienkich i słabych.

ja miałam nową wersje i podejrzewam, że jeszcze do niej wrócę, nie mam co się rozpisywać, ta wcierka zrobiła t co miała zrobić:

plusy

przyspiesza porost włosów
ogranicza wypadania
baby hair
wzmocniło włosy

I tu znów muszę odwołać się do przeszłości. Przed Jantarem stosowałam olejek łopianowy Green Pharmacy, po którym miałam pełno baby hair. To po nich zauważyłam jak działa Jantar. Te nowe woski szybko rosły i były grube.

Opakowanie:
"Receptura odżywki uwzględnia najistotniejsze potrzeby włosów cienkich, słabych, delikatnych i z tendencją do przetłuszczania. Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące wzrost włosów: Trichogen, Polyplant Hair, aktywny biologicznie wyciąg z bursztynu oraz witaminy A, E, F i d’pantenol. Odżywka Jantar hamuje wypadanie włosów, stymuluje ich wzrost i odżywianie. Zawarte w niej składniki są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesów fizjologicznych skóry, jej odżywiania i regeneracji. Systematycznie stosowana poprawia metabolizm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka wzmacnia strukturę włosów i chroni je przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca."

Aqua (Water), Propylene Glycol, Glucose, Amber Extract, Hedera Helix (Ivy) Extract, Lamium Album (White Nettle) Extract, Arnica Montana (Mountain Arnica) Flower Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Arctium Majus (Burdock) Root Extract, Officinalis (Marigold) Flower Extract, Pinus Sylvestris (Pine) Bud Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract, Nasturtium Officinale (Watercress) Extract, Calendula Tropaeolum Majus (Nasturtium) Flower Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract, Arginine, Biotin, Zinc Gluconate, Acetyl Tyrosine, Niacinamide, Panax Ginseng Root Extract, Hydrolyzed Soy Protein, Calcium Pantothenate, Ornithine HCI, Polyquaternium-11, Citrulline, PEG-12 Dimethicone, Glucosamine HCI, Panthenol, Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Polysorbate 20, PEG-20, Zinc PCA, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum (Fragrance), Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.



Podsumowując:
w walce o nowy włosy, przyspieszenie ich porostu i przeciw wypadaniu pomógł mi Jantar (brak zdjęć) i olejek łopianowy.



Olejek łopianowy stosowałam wtedy przed mycie na te 15 min, tak jak kazał producent. potem normalnie myłam włosy.

plusy olejku:
nie obciąża
nie powoduje przetłuszczania się włosów
b.dużo baby hair
przyspieszony porost

Teraz do niego wróciłam ale zostawiam go na kilka godzin. Ciekawe jakie teraz da efekty.


Cały czas zapuszczam.
  • awatar Ruda1990: Ale masz długie włosy! ;) Rewelacja ;) Też używałam tego olejku z papryką. W Rossie można go spotkać za około 5-6 zł na promocji. Jakie było moje zdziwienie jak będąc na wakacjach w budce kosztował 11 zł! Ale pomijając to, też sobie go chwalę. ;)
  • awatar Let'sFit!: A m właśnie rosną szybko włosy i mam baaardzo gęste ,ale ma to też swoje minusy bo jest mi teraz w lato ciężko ;/ Wpadnij do mnie ,może Ci się spodoba i zaobserwujesz ? ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Isana odżywka nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych wzbogacona ekstraktem z bawełny.
Nie zawiera silikonów i parabenów, a także EDTA, brzydkich alkoholów czy parafiny. I to chyba jest największy plus tej odżywki w przeciwieństwie do działania.
Przyznam, że to już moje drugie opakowanie. Pierwsze zużyłam w tradycyjny sposób, czyli po myciu według zalecenia producenta na kilka minut. W tym przypadku miałam wrażenie, że odzywka nic nie robi. Włosy dziwnie się układały, końcówki były poplątane, każda żyła swoim życiem, a co najgorsze podkreśliła to, że są suche. Przez to włosy nie były zabezpieczone.
Ponad to odzywka ma jak dla mnie dziwną konsystencje, zbyt zbita i gęstą, w skutek czego potrzebowałam jej całkiem sporo by pokryć włosy.

Plusy:
tania
nieszkodliwy skład
łatwo spłukać z włosów
nie obciąża ich
b.dobra do domowych maseczek
minusy:
brak nawilżenia
brak wygładzenia
mało wydajna
brak w ogóle jakichkolwiek efektów
brak ułatwienia rozczesywania
trudno wydostać ją z opakowania
podkreśla suche końce włosów

Zapach neutralny.


Drugie opakowanie kupiłam tylko ze względu na cenę. Postanowiłam dodawać ją do domowych maseczek. Do tej roli nadaje się b.dobrze ponieważ nie zawiera silikonów. Trochę ciężko jednak rozmieszać ją z pozostałymi składnikami. Użyłam ją również do emulgowania włosów i tu też spisuje się w porządku.


Czy ją kupie? Raczej nie, mam nadzieje, że poszukam lepszej besilikonowej odzywki.

3,99 zł (promocja) / 300ml / tylko Rossmann


Buziolki

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Olejowanie i emulgowanie. Czyli chyba moje ulubione.
Olejowanie to po prostu nakładanie oleju na włosy i na skórę głowy, chociaż to drugie niekoniecznie. Na celu ma nawilżać włosy oraz podkreślać ich blask. Niektóre oleje mają zdolności przyspieszania porostu włosów czy przeciwłupieżowe. Do tej pierwszej grupy zaliczać można m.in olej rycynowy, kokosowy czy łopianowy. Oprócz tego olej reguluje prace gruczołów i potrafi ograniczyć przetłuszczanie się włosów.

Moje wypróbowane sposoby:
na sucho: nakładanie oleju na suche włosy przed myciem,
na mokro: olej na wilgotne włosy,
na odżywkę: na suche włosy nałożyć odrobinę odżywki w sprayu, zwykłej do spłukiwania lub nie, a na to dopiero olej.


Używam ich zamienię, bo każdą z nich lubię.

Zdarza się jednak, że po umyciu włosy wyglądają, a raczej takie są, jakby miały nadal olej na sobie. Szczególnie trudno jest domyć oleje na parafinie. W tym celu emulguje się włosy.
jest to "rozpuszczenie" oleju przez inna substancje czyli odżywkę czy maskę do włosów.
Wtedy mamy pewność, że włosy są domyte, nie trzeba katować ich kilkukrotnym myciem, a w efekcie są jeszcze bardziej dopieszczone.

Jak to zrobić? To proste.

1.Naolejowane włosy zmoczyć wodą,
2.nakładanie i wmasowanie maski/odzywki w skórę głowy i włosy na nie więcej niż pół godz,
3.Po tym czasie normalne mycie włosów- jeden raz, szamponem (max.dwa razy),
4.odżywka, maską czy jak kto lubi, według normalnej pielęgnacji.

bez obaw, włosy się nie przetłuszczają i nie są oklapnięte po wysuszeniu.


Moje włosy następnego dnia "po zabiegu". Naolejowałam włosy na długości olejem z pestek winogron, a skalp olejkiem łopianowym z czerwoną papryczką(GP). Emulgowałam resztkami: maską Henna Treatment Wax, odzywką Isana z parzenicą i dodatkiem maski Gloria. Włosy umyłam raz szamponem Green Pharmacy, następnie odzywka tejże samej formy, a na końcówki jedwab Biosilk.



Eksperymentować
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Co można zmienić by mieć zdrowsze włosy?

Każdy kto próbował odpowiedzieć sobie na to pytanie pewnie z milion razy słyszał: ścięcie końcówek, stop farbowaniu, prostowaniu, suszeniu czy lokowaniu. I fakt bo coś w tym jest. Nie prostuje włosów od 1,5 roku i nadal widzę na tych pasmach skutki używania prostownicy.
Gdy suszyłam włosy suszarką pół na pół (raz ciepłym, raz zimnym) to i tak moje końcówki były przesuszone. Ostatnio spróbowałam suszyć samym zimnym nawiewem i różnica jest naprawę spora a efekt taki sam. Moje włosy jednak najbardziej lubią naturalne suszenie.

Oprócz tego jest mnóstwo codziennych czynności, które mają wpływ na stan naszych włosów, a które można zmienić raz dwa:

1. Czesanie- zrezygnowałam ze szczotek na rzecz grzebienia z daleko rozstawionymi zębami. Marzy mi się drewniany.
Oprócz tego podczas tej czynności często szarpie się włosy przez co łamią się, kruszą, niszczą. Najlepszą radą jest stopniowe rozczesywanie. Zaczynam od końcówek, później wyżej i wyżej, aż w końcu przeczesuje je na całej długości.
2. Akcesoria- wszelkie elementy metalowe, które przy zdejmowaniu, odpinaniu zahaczają nasze włosy i na nich zostają są do kitu. Gładkie wsuwki, spinki żabki czy gumki frote, albo chociaż bez metalowych elementów są o wiele lepsze.
3. Mycie- tylko skóry głowy. Nie ma sensu wylewać pól szamponu na włosy. Wystarczy odrobina wylana na dłoń rozcieńczona z wodą. Piana która powstanie po wmasowaniu szamponu w korę głowy, podczas spłukania wystarczy by oczyścić nasze włosy. Szampon nie zregeneruje naszych włosów, on je tylko oczyści.
4. Odżywki- nakładane na włosy na wysokości od ucha w dół nie przetłuszczą ich. Zasada im więcej tym lepiej jest zła- włos zaabsorbuje tyle ile potrzebuje dlatego jeśli nakładasz dużo odzywki i nie wiesz ile twoje włosy potrzebują weź połowę starej porcji, a jeśli to za mało to zawsze możesz dołożyć nie przesadzając. Wyjątkiem są końcówki, gdyż one zazwyczaj przesuszone potrzebują więcej składników odżywczych. Odżywkę wmasuje we włosy, możesz również przejechać dłonią z dołu w górę aby lepiej dostała się pod łuski.
Skład odżywek:
silikony- jedni uważają, że to zło, drudzy, że dobro- prawda jest taka: co za dużo to niezdrowo. Odżywki bezsilnikowe są idealne do uzupełniania domowych maseczek. Silikony są potrzebne dla włosów jednak ja unikach ich w szamponach.
parafina: czyli olej mineralny, który chroni włos przed utratą wody. Tutaj każdy musi poeksperymentować bo jednym ona służy drugim nie. Nie ma jednak co przesadzać.
alkohole: to nie prawda, ze każdy alkohol jest szkodliwy. Niemniej do tej grupy zaliczają się: alkohol, alkohol denat, benzyl alkohol i isopropyl alkohol.
Z tym, że sam alkohol często używany jest do wcierek i tu pełni dobrą funkcje gdyż ułatwia pozostałym składnikom dotrzeć do celu. Również w tym celu kosmetyki Alterry mają w składzie alkohol, jednak może on przesuszyć osłabione włosy wiec uwaga.
Pół biedy jeśli, któryś z tych składników znajduje się na końcu składu, jednak ja ich w ogóle unikam (wyjątek to wcierki).

Na razie to tyle. Uf.

+insp dla zapuszczających









Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Balsam do włosów zniszczonych, łamliwych i osłabionych - POKRZYWA ZWYCZAJNA



Od producenta:



Moim zdaniem jest to całkiem dobra odzywka aczkolwiek nie do końca do włosów mocno zniszczonych. Nawilża ale z łamiącymi włosami radzi sobie średnio. Niezauważyłam żeby wzmacniał cebulki wlosów bo nie używałam go na skóre głowy jedynie na długość tak jak zalecał producent, jednocześnie nie przetłuszczał moich włosów.
Włosy po nim dobrze sie rozczesywalay ale jeśli były mocno potargane to już zaczynał sie problem. Mi włosy w normalnych warynkach nie plączą sie mocno.
Moja ocena: 4
za zapach- ziołowy lekki, mi nie utrzymuje się na włosach (ale na moich włosach żaden zapach odżywek/szamponów nie utrzymuje się po wyschnięciu),
konsystencja: ani za rzadka ani za gęsta, gdy produkt się kończy po wstrząśnięciu łatwo splywa ku otworowi,
opakowanie: mogłabym się lekko przyczepić do korka, a także do tego, że nie można go swobodnie postawić do góry nogami,
plusy:
wydajny
nawilża
ułatwia rozczesywanie
minusy
jak dla mnie brak, jest to dobry produkt dla niewymagających włosów, ale może nie radzić sobie z przesuszonymi włosami, na szczęście nie pogrąża moich suchych końcówek.

300 ml/5 zł (promocja w Rossmannie)


achtung! Zawiera parafinę
 

 
Moja mała, skromna kolekcja:




Maski: Gloria, henna Treatment Wax, Kallos Palcenta i latte.

Odżywki: Isana z przenicą i bawełna, green Pharmacy-pokrzywa zwyczajna.

Na koncówki: Bioelixire- z olejkiem arganowym, Green Pharmacy jedwab na koncówki, Bioetika jedwab, Sessio serum z olejkiem arganowym, Bioetika odżywka w spreyu 10 w 1.

Oleje:
lewa stona to czyste oleje- winogornowy, rycynowy i kokosowy ( w słoiczku),
prawa strona to mieszanki- Vatika- olej migdalowy, kokosowy, sezamowy, Alterra- olej avokado z migdałami, Green Pharmacy- olejek lopianowy z papryczką chili.

Nafta kosmetyczna, Woda brzozowa na skóre głowy, gliceryna jako dodatek.

Szampony: J&J Baby 3 w 1, babydream szampon dla niemowląt, Acid Balance szampon zakwaszający, green Pharmacy szampon do włosow wypadających.


Mój mini plan na recenzje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Olejowanie włosów stalo sie już dla mnie codziennością. No może nie dosłownie. Zdarzło mi sie jednak, że po oleju na parafinie miałam niedomyte włosy. Efekt oczywiście jest dla mnie nie do przyjecia i musiałam rano myc ponownie włosy. Całe to zmywanie trudnych olei może być malo delikatne dla wlosow. Pomyślalam sobie- przeciez musi być jakaś alternatywa...i faktycznie jest!



*emulgowanie włosów*
-czyli rozpuszczanie oleju maska/odzywką (samo emulgowanie to rozpuszczanie jednej substancji przez drugą).



Wybralam tą maske ponieważ jej dzialanie nie do konce mnie przekonalo i nie bylo mi jej szkoda.
I tutaj spisał sie średnio. Poprzednim razem zemulgowałam wlosy odżywka isana z bawełną i ona bardziej pomogła mi zmyc trudny olej.
W obu przypadkach zrobiłam tak:
-olej Vatika migdałowy na parasfinie na kilka godzin
-wmasowanie maski/odżywki w skóre glowy i we wlosy, po czym zostawiłam ją nie dlużej niez pół godziny na wlosach,
-mycie właściwe włosow za pomoca szamponu Babydream,
odzywka do włosow Green Pharmacy,
-serum na koncówki green Pharmacy.
Wydaje sie długie i jakies takie skomplikowane ale to łatwizna. Najważniejsze dla mnie, że wystarczyło raz umyć wlosy. Ponad to włosy były bardzo nawilżone i miekkie, koncówki ujazmione.

Jeśli chodzi o bohatera zdjęcia: Henna treatment Wax...
nie jestem z niego zadowolona. Przeoczyłam, że w składzie znaduje sie aklohol denat bo tak bym jej wcale nie kupila. jeśli stosowałam ją według zalecenia producenta czyli po myci, pod czepek i rećznik jednak na dlużej niż 20 min to moje włosy były sztywne, a koncówki zwlaszcza, ogólnie rzecz biorąc byly jakieś takie dziwne. jeśli stosuje ja tak samo tylko, że nie dlużej jak 20 min to efekt jest wogole marny, jak dla mnie nic sp[ecjalnego jak po średniej odzywce do włosów.

na pewno nie spięgne po nią juz nigdy więcej.
  • awatar hairlovelo: @Ruda1990: ja nie emulguje olej ;)
  • awatar Ruda1990: Ja też trochę żałuję, że ją kupiłam. Niestety nie dojrzałam alkoholu i nie mam pomysłu co z nią robić. Chyba będę wcierać w skórę głowy przed myciem.
  • awatar Kosmetycznie... ♥ :):): miałam na nią ochotę ostatnio, ale skoro nie polecasz to nie kupię i dobre, że nie kupiłam ostatnio :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


HI
To mój pierwszy wpis i mam nadzieje, że najtrudniejszy.
Przyznam, że to mój już drugi blog tutaj (wląsciwie to bylo ich wiecej odrobinke).
Blog bedzie o tematyce kosmetyczno-włosowej z naciskiem na to drugie.

Nie uważam sie ża zadnego eksperta w tej sprawie, po prostu lubie kesperymentować i tyle.

Kombinuje już z wlosami jakiś czas.


Jedną z rzeczy, które ostatnio odkryłam i polubiłam jest
*kremowanie włosów*:
Co to? To nakładanie na włosy kremu przed myciem włosów. Jest podobne do olejowania ale tu czas może być krótszy dlatego stosuje krem gdy wiem, że nie mogę przeznaczyć tych kilku godzin na siedzeniu w domu.
Można to robić na suche bądź wilgotne włosy. Ja wole ten drugi wariant.
Nie każdy krem się nadaje. Najlepsze będą te z naturalnymi składnikami, bez parafiny czy silikonów. Im mniej barwników i konserwantów tym lepiej.
Ja wybrałam krem Isana z masłem shea na pierwszy ogień.


Pozostałe z tej serii również się nadają tak samo jak kremy do rak Isany.


Efekt: włosy mam nawilżone,a końcówki gładkie. Cóż chcieć więcej. Nie zauważyłam bym po tym zabiegu miała jakieś trudne do ułożenia włosy, ale żeby były one sztywne.
Same plusy. Również z myciem nie mam problemów. Myje dwa razy skórę głowy szamponem dla dzicioszków, odzywka i gotowe.
Jest to łatwe, tanie i wygodne, a do tego jeszcze włosy są odżywione i dopieszczone.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›