• Wpisów: 274
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 19:33
  • Licznik odwiedzin: 19 754 / 2003 dni
 
hairlovelo
 
hairlovelo: Kolejny post pod tytułem "zakupowo". Można zauważyć, że ostatnio intensywność działalności bloga nie co spadła. Ale to nie tak, że już mi się znudziło. Nie dość, że trochę się u mnie pozmieniało to doszła nauka, na którą samą też mi nie wiele zostało czasu.  
Drugi powód to też fakt, że moja ostatnia pielęgnacja opiera się na systematyczności, a to znaczy mniej nowości. Zużywanie też mi idzie powolnie więc w sumie nie ma niczego pilnego. Jak na razie realizuje plan na marzec.

Zużywanie idzie mi wolno, tak jak już wspominałam, ale to nie znaczy, że wyzbyłam się potrzeby kupienia czegoś nowego.
IMAG5428.jpg
Przybyły:
*planowany, ziołowy eliksir wzmacniający Green Pharmacy, przeznaczony raczej na skórę głowy do zapobiegania wypadania włosów, ja natomiast poszukiwałam czegoś ziołowego w zastępie soku z aloesu na który obecnie olejuje włosy; zdecydowałam się na niego bo w przeciwieństwie do większości produktów tego typu (ziołowych) nie posiada alkoholu na początku, czy nawet przed ekstraktami, w składzie, a także (typowe dla pozostałych mgiełek) nie posiada silikonów; ponadto był w promocji więc nie było na co czekać.
*szklany pilnik ponieważ poprzedni źle skończył, teraz będę bardziej ostrożna;
*małe, finansowe szaleństwo, ale chyba właśnie czegoś takiego potrzebowałam, poza tym perfumów nigdy dość.
IMAG5429.jpg
Upatrzyłam sobie również nowy szampon łopianowy od Elfa Pharm, jednak nie mogłam go znaleźć, ale nie odpuszczę go sobie, jeszcze przyjdzie na niego czas. Za to wybór padł na szampon nizanej mi dotąd firmy. Wybór był dość szybki i spontaniczny, tylko zerknęłam na skład i powędrowałam do kasy.
IMAG5432.jpg
Szampon organiczny Petal Fresz to raczej nowość na pólkach Rossmanna, a może i nie ale wcześniej go nie spotkałam, a ni tam ani nigdzie indziej chociaż przyznam, że ostatnio nie rozglądałam się drogeriach więc możliwe, że się mylę.
IMAG5434.jpg
To już naprawdę koniec zakupów w tym miesiącu. mam wszytko czego mi potrzeba i to w małym zapasie.

No może... myślałam czyby nie pohennować sobie włosów, ale to jak już za jakiś czas. Przyznam, że bardzo kusi mnie ten pomysł.

A wy macie jakieś pokusy, które traktujecie jeszcze z rezerwą? ;)

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego