• Wpisów: 274
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 19:33
  • Licznik odwiedzin: 16 615 / 1269 dni
 
hairlovelo
 
Dzisiaj trochę o kosmetyku, który pozytywnie mnie zaskoczył i nawet zainspirował. Od początku stycznie postanowiłam wcierać regularnie ziołowe serum z Apteczki Agafii na porost włosów. Tak było i teraz. Tym razem postanowiłam też zaaplikować serum na całe włosy. Następnie nałożyłam na nie olej argonowy i to był strzał w dziesiątkę! Olejuje włosy już jakiś czas i próbowałam na wodę, na zwykłą odżywkę czy na sucho. Stwierdziłam, że większej różnicy nie widzę więc dalej olejowałam najwygodniejszym dla mnie sposobem czyli an sucho. Sam olej argonowy nie wywołał u mnie fascynacji więc zazwyczaj stosowałam inne oleje. Po tym miksie efekty olejowania są wręcz widoczne od razu. Włosy są miękkie, wygładzone i błyszczące. Po prostu wyglądają zdrowo.
IMAG4959.jpg
Po takim "zabiegu" umyłam dwukrotnie włosy żelem Babydream i nałożyłam odżywkę Garnier z awokado. Efekt podoba mi się tym bardziej, że włosy nie są obciążone u nasady i nie wypadały przy myciu jak to czasem u mnie bywa przy olejowaniu.
IMAG4976.jpg
Jeśli chodzi o inspiracje. Wcześniej raczej nie sięgałam po zioła, a jeśli już to był to szampon albo wcierka, jednak nic po czym spodziewałabym się odżywienia włosów. Myślałam, że zioła mogłyby by przesuszyć moje włosy. Teraz mam przeogromną ochotę wypróbować je w duecie z olejem.

A tu moje małe zakupy w ramach nagrody za nic-nie-kupowanie (kosmetyki do włosów) przez cały grudzień. Oczywiście w moim postanowieniu będę trwać dalej i celem jest zużycie tego co aktualnie posiadam i dokupienie ewentualnie rzeczy niezastąpionych, chociaż tych też mam na razie dosyć. Także do końca stycznia nic-nie-kupowanie ciąg dalszy.
IMAG4965.jpg
Przyznam szczerze, że uległam cenom tych produktów, ponieważ były one konkurencyjne z kosmetykami stacjonarnymi, może oprócz białego mydła a na tym zależało mi najbardziej.
IMAG4969.jpg
W paczce znalazły się więc dwa kremy do twarzy, ponieważ jest ona ostatnio w nie najlepszym stanie i potrzebuje dawki nawilżenia. Z wyjątkiem tego moja cera nie jest jakoś wymagająca. A także wypomniane wyżej białe mydło, winowajca zakupów, o ładnym, subtelnym zapachu mydlanym (jak na mydło przystało).
IMAG4972.jpg
Oprócz tego pokusiłam się na maseczkę z miodem gryczanym i jagodami, z racje tej, że odżywka Garniera już mi się kończy i szukałam czegoś lekkiego, najlepiej bez silikonów. Dodatkowo dwa toniki na skórę głowy i tutaj to już był chyba mój kaprys i niezdecydowanie. No cóż przynajmniej zrobiłam sobie zapasik. Postanowiłam stosować je tak jak serum 7 ziół, gdy już je wykończę.
IMAG4974.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego