• Wpisów: 274
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 19:33
  • Licznik odwiedzin: 22 856 / 2564 dni
 
hairlovelo
 
hairlovelo: Odbudowująca odżywka Timotei z różą jerycha i o9lejkiem z avocado.
IMAG4298.jpg

Dawniej, w starej wersji była to moja ulubiona odzywka. Zachwycona, że udało się ją odnaleźć "po latach" kupiłam dwa małe opakowania. Cena ok. 8 zł w promocji 6 w rossmannach i tych innych.

IMAG4300.jpg
IMAG4303.jpg
IMAG4304.jpg


Czy spełnia obietnice producenta?
Tak! Jeśli oczyścimy buteleczkę z resztek kosmetyku i wrzucimy ją do odpowiedniego worka na śmieci, mając nadzieje, że trafi tam gdzie powinna, to może być ona w pełni recyklingowana. I faktycznie przypominając sobie stare opakowanie to faktycznie było większe.
Ale do rzeczy, ekologia jest fajna ale nie o niej tutaj.
producent nie obiecuje dużo:
-nawilżenie,
-odbudowa,
-gładkość
zniszczonych włosów.
To fakt włosy po niej są bardzo gładkie, mogłabym powiedzieć, że za bardzo. Są miękkie i elastyczne a rozczesywanie jest łatwe nawet poplątanych włosów.
Na pewno nie odbudowuje włosów, ani ich nie zregeneruje. Odżywka nie grzeszy brakiem silikonów. Jest dosyć ciężka, podejrzewam, że byłaby zbyt ciężka dla cienkich i łatwo obciążających się włosach. Ponad to nie jest wsparciem w walce z przetłuszczanie się włosów. Za to muszę jej przyznać: po tej odzywce włosy wyglądają jak po rzadko której, a efekt utrzymuje się do następnego mycia (u mnie te dwa dni).  Włosy były ujarzmione, nie ulegały kaprysom pogody (!!!) i lśniące.
Plusy:
-lśniące,gładkie włosy,
-zdrowy wygląd włosów i końcówek,
-dosyć wydajna jak na takie małe opakowanie, poza tym z nią lepiej nie przesadzać,
-łatwo ujarzmia włosy,
-jako tako nie robi włosom krzywdy,


Minusy:
-łatwo obciąża włosy,
-jest ciężka,
-dlatego nie wiem czy jej efekt to zasługa olejku czy silikonów, ale obstawiam, że to drugie.

Myślę, że będzie idealnym uzupełnieniem ziołowych szamponów, jeśli ktoś używa takie na co dzień.
Obecnie używam łagodnego szamponu więc ta odzywka to dla mnie "za dużo". Oczywiście nie zrezygnuje jej, lubię używać jej co kilka dni, ale nie po każdym myciu. Mam co do niej mieszane uczucia.


Mój zakup w Biedronce. Noramlizujaca odżywka do włosów Herbal Care (Farmona). Jako wcierka ma skład całkiem ładny. Dużo ekstraktów roślinnych, bez silikonów, parabenów i barwników (wg producenta). jako odzywka do włosów nie radze- bazuje na alkohol denat.
IMAG4305.jpg


Oraz mój must-have. Olejek z drzewa herbacianego. Wyjątkowo nie do włosów. Mój sprzymierzeniec z szybkim zwalczaniem wyprysków, ukąszeń po komarach. Antybakteryjny, antygrzybiczy. Nigdy nie używałam na włosy, wydaje mi się, że mógłby wysuszyć, ale podobno na skórze głowy działa antyłupiezowo. Specyficzny, ale dla mnie miły zapach nie wiem czemu przypominający coca-cole. Jest ze mną...no nawet kilka lat już. Olejek nie jest tłusty, smaruje nim też rany, żeby szybciej się zagoiły, zamiast wody utlenionej. (apteki, zielarnie, ok 10 zl)
IMAG4271.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego